Google Chrome 6

Kilka dni temu ujrzała światło dzienne 6ta wersja przeglądarki Google Chrome.
Nie oznacza to bynajmniej, że można spodziewać się radykalnie nowej wersji wyszukiwarki Google’a. W porównaniu z wersją 5.0 zmiany są niewielkie, ale z kilku powodów ważne.

Po pierwsze, skoro eksperymenty mają miejsce na Chrome 6, Chrome 5 może stać się w końcu pierwszą stabilną przeglądarką dla Maca i Linuxa. Jest to ważne, by przyciągnąć masowych użytkowników.
Po drugie, oswobodzeni koderzy mogą zająć się najnowocześniejszymi technologiami, by sprawić, że Chrome 6 stanie się nie tylko kolejną wersją przeglądarki, ale nową jakością na rynku.

Google nie przejmuje się specjalnie ilością wersji przeglądarki Chrome, traktując je głównie jako stacje na drodze prowadzącej do coraz lepszej przeglądarki. Jeśli zmiana właściwości nie stanowi przełomu, odkłada się ją na później, co miało miejsce w przypadku Chrome 5. Jednak aktualizacje Chrome Google’a są tak częste, że prawdziwe zmiany są tak naprawdę odkładane w czasie zaledwie o parę miesięcy.

Aktualizacje Chrome są instalowane bezpośrednio, nie są widoczne dla użytkowników. Może to doprowadzić do szału tych użytkowników, którzy lubią mieć wszystko pod kontrolą, ale przynajmniej nikt nie używa nadal 9-letniej wyszukiwarki, co ma czasem miejsce w przypadku Internet Explorera Microsoftu.

Więc na czym właściwie polegają zmiany w Chrome 6? Na niczym wielkim, to po prostu kolejny krok, by stać się wszechmocnym np. lepsza obsługa języków czytanych od prawej do lewej czy kopiowanie adresów stron.

Przeglądarka Chrome do pobrania: www.google.com/chrome/?hl=pl